PostHeaderIcon Felietony

PostHeaderIcon Poddzwonne dla Jima M.


Dziś rano przestałem być Vanem Morrisonem. Dowiedziałem się o tym przez telefon od zakłopotanej pracownicy teatru RAMPA i w pierwszej chwili odetchnąłem z ulgą, a parę godzin później dostałem wścieklizny. To, co teraz napiszę będzie jej bezpośrednim następstwem. Otóż „Jeździec burzy”, który po stu (!) przedstawieniach właśnie cichaczem zjeżdża z afisza, nigdy, przy całej sympatii dla autora i zarazem reżysera Arka Jakubika, nie wydawał mi się wybitnym osiągnięciem w dziedzinie dramaturgii. Nigdy też nie przepadałem za poezją Jima Morrisona (co innego muzyka The Doors – to sprawa wielka bez dyskusji). Z rzeczy na „nie” wypada jeszcze wspomnieć honoraria, będące właściwie rodzajem niezbyt szczęśliwego żartu. Więc o co tu się wściekać? O wszystko, do Najjaśniejszej Kurwy Nędzy! A głównie o zawód sprawiony dzieciakom wpadającym z widowni na scenę i żądającym bisów, jeszcze parę tygodni temu, na setnym przedstawieniu. To była ICH sztuka. Nastoletnie chłopaki i dziewczyny przebierały się za dzieci-kwiaty, odbywały ryzykowną podróż na Targówek a potem wystawały pod wejściem dla aktorów w oczekiwaniu na Jima, który po spektaklu zmartwychwstawał i wracał do domu. Często razem z nimi, autobusem… Takiego ładunku czystego, naiwnego romantyzmu od dawna nie spotkałem nigdzie indziej i właśnie to ma głęboko w dupie Szanowna Dyrekcja. Zdaję sobie sprawę, że powyższe stwierdzenie może zaboleć, dlatego biorę to na siebie. Przez całe swoje w miarę twórcze życie ani jednej minuty nie przepracowałem na etacie, więc nijak nie da się mnie wypieprzyć z roboty. Co innego Koledzy na stałe związani z RAMPĄ, dlatego też Im współczuję najbardziej. Kto wie, jakiego jeszcze Big Popiela chowa w zanadrzu Dostojny Pracodawca?! Poprzedni był knotem jakiego dotąd świat nie widział, ale ostatecznie nie ma rekordów nie do pobicia! No dobra, było – minęło. Mój krótki romans z teatrem, to, jak każdy romans, doświadczenie złożone i pouczające. Myślę, że więcej w nim było dobrego niż złego i czuję, że będzie mi go kiedyś brakowało. I za to Ci, Jakubiku, dziękuję od serca
 

PostHeaderIcon Z pamiętnika zielarza


Hura. Dostałem parę sygnałów, że ktoś mnie tu czyta, tzn. nie ma co czytać, bo nie piszę regularnie. Ale jakbym pisał to by czytał, czyli że nawiązuję autentyczne kontakty wirtualne! Dla was to drobnostka, ale dla człowieka posługującego się przez całe życie ołówkiem, gumką myszką i kartką w kratkę to prawdziwy szok cywilizacyjny. Chwilowo jednak kartka w kratkę mi nie służy. Zimowa niemoc twórcza. Mam do wysmażenia parę tekstów do zupełnie przyzwoitej muzyczki, projekt wygląda obiecująco (tzn. obiecałem że napiszę), a tu dupa, dziura w mózgu, co wymyślę to skreślę. Z drugiej strony pozostaje problem Muz. Muzy niezbędne w takich sprawach są dwie, a na imię im Termin i Zaliczka. Bardzo mi brak tej drugiej. Telewizor twierdzi, że wzrósł mi produkt krajowy brutto, ale jakoś nie odczuwam. Ani brutto, ani netto, ani tara (może to dobre na refren). Tymczasem wydaję płytę. Niby nic szczególnego – będzie mniej więcej okrągła, pudełko prawie że kwadratowe – a mimo wszystko jestem lekko przejęty. Z różnych przyczyn (niektóre wręcz obrzydliwe) od 1999 praktycznie milczałem. „Usiądź nad brzegiem rzeki i poczekaj, aż u twoich stóp przepłynie trup twojego wroga” – mawiał pewien stary Hindus, a ja zaczynam mu wierzyć. Fakt powstania tej płyty to z punktu widzenia ekonomii odpowiednik cudu nad Wisłą. To, że w lekko zmienionym składzie przetrwaliśmy jako zespół, że nie wiadomo skąd pojawili się ludzie gotowi nas wesprzeć… nie jakieś pieprzone koncerny, banki czy holdingi, tylko najprawdziwsi Bujnoff, Burza und Gocha, Dziertom, Drobiec Ewcia, DWM (dwóch wspaniałych mecenasów – Lechu i Paweł), Godlewski Pablo, Karoń Anatol, Trześniol, Sałatka, Siora i stado innych, to się normalnie w pale nie mieści. Dawno nie miałem tylu powodów do wdzięczności – bardzo odświeżające uczucie! A co do samej płyty, to bardzo jestem ciekaw, co wy na to? Wszyscy czterej włożyliśmy w nią sporo serca, to gwarantuję. Na pewno różni się brzmieniem (Kisiel) od poprzedniej (Bruno). Ja sam starałem się, żeby była jak ziołowa wódeczka i uważam, że mamy tu do czynienia z tą samą pogodną goryczą co w Beherovce. Pijcie na zdrowie, a podrabianej nie kupujcie, bo to się niechcący pasty do butów, karbidu czy innego gówna nałykać można. Dbajcie o wątroby!
 

PostHeaderIcon Świąteczna autopromocja


Za parę godzin Wigilia. Karp ma przechlapane. Kot przemówi ludzkim głosem. W sklepie spotkałem św. Mikołaja. Nic mi nie dał. Namawiał do kupowania postnego schabu po promocyjnej cenie. „Twoje oczy pełne są wesołych świąt” ostrzegał z głośników anioł okulista… Moi Drodzy, będzie krótko, bo jeszcze muszę się ogolić. Prawdopodobnie nie zajrzę tu do Nowego Roku, dlatego teraz i Wam i sobie życzę, żeby było miło, żebyśmy mieli trochę serca dla bliźnich i nie podobali się sami sobie tak, jak większość jurorów IDOLA. Pogodzenie się z faktem że świat jest jaki jest, a nie taki jak go widzimy to sukces, do którego wszyscy mamy szansę dorosnąć. Aha, 31-go Stycznia trafi na rynek płyta mojego ulubionego wykonawcy (Bukartyk&Sekcja „IDEAŁY”). Pytajcie w sklepach, dzwońcie do swoich kongresmanów, chwalcie znajomym, kupujcie po dziesięć sztuk. Hallelujah!

- Łysy

 
<< Początek < Poprzedni 1 2 3 4 5 6 7 Dalej > Ostatnie >>

Strona 5 z 7
Latest Message: 3 weeks, 1 day ago
  • kurekma : Panie Piotrze a mozna gdzies kupic pana poprzednie plyty ? szczegolnie chodzi mi o "z glowy", ale w sumie chcialbym skompletowac cala pana dyskografie ... tutaj u pana sklep pusty ... jak za PRL-u ;)
  • misiu25 : Panie PIotrze! do sugestii o kolejnych miejscach koncertowych moich poprzedników dokładam jeszcze poznań! z niecierpliwością czekamy!
  • musique : Szanowny Panie Bukartyk. W związku z usłyszeniem przeze mnie w dniu dzisiejszym (09.07.10) oszałamiajacego utworu o chuauającej dziewczynce, Wyrażam sugestywną nadzieję, iż W następnym "Czwartkonapiątkowcu" znajdzie ona swoje zasłużone miejsce!
  • Bagiński : Z niecierpliwością czekamy na koncert w okolichach wrocławia/ostrowa wlkp/kalisza!
  • kurekma : Panie Poitrze, jeszcze, jeszcze ! Liedy nowa plyta ? Jest PAn Genialny
  • tomas Szczec : tak, kniecznie, już od miesięcy nie można siędoprosić i prosze o info z tym bajerem z przestrojoną struną! Pozdrawiam!
  • graaabex : Witam! Gitarzyści amatorzy z niecierpliwością oczekują na możliwość propagowania tekstów Pana Piotra przy ogniskach Mazurskich, spływach tudzież przy okazji innych wakacyjnych przygód. Może chociaż jakaś mała część akordów? :) Z pozdrowieniami
  • thomi77 : (manager) Informacja dotycząca koncertu Piotra w Harendzie jest juz na stronie klubu. Serdecznie zapraszamy
  • adik52 : Zastanawia mnie, dlaczego nie ma Pana koncertu na stronie Harendy, chciałem się zorientować w cenie biletu ;/
  • Eddy74 : Naprawdę rozumie Pan prawdziwych Trójkowiczów! :) Dziękujemy :)))
  • Eddy74 : Panie Piotrku! dziękuję za dzisiejszą pieśń w trójce "był sobie miś"
  • tomas Szczec : Panie Piotrku! Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin (?) Zyczy cała ekipa fanów ze szczecina! Sukcesów artystcdznych ale przede wszystkim zdrówka w rodzince! KOncert w trójce -rewelacja! Nie mozemy siędoczekać aż znowu się spotkamy w Szczecinie! Za to trójka zrobiła siarę, bo o 21 puściła serwis, reklamy i inny shit! Ale co tam! POzdrówka!
  • black_rosari : hahaha :D:D wygrałam bilety na Pana koncert w niedzielę na myśliwieckiej!! jestem przeszczęsliwa cho kazali mi spiewać i co gorsza puścili to na antenie ale za te bilety warto było!! do zobaczenia:D:D:D:D:D
  • thomi77 : (manager) co do pytań związanych z chwytami, akordami, tabulatorimi itp. pragnę poinformowć że niebawem umieścimy je na stronie. Prosimy o cierpliwość.
  • graaabex : płyta bardzo udana, ja z kolei jednak przyłączam się do prośby o chwyty lub tabulatury do piosenek. Jeżeli byłaby możłiwość umieszczenia ich na stronce, byłbym bardzo wdzięczny. pozdrawiam:)

Only registered users are allowed to post